piątek, 13 września 2013

Let the game begin


Ten blog będzie o grach. 

Zawsze lubiłem gry. Komputerowe, planszowe, podwórkowe. Oczywiście nie wszystkie, ale zdecydowaną większość. Dziwne wydawało mi się to, że niekoniecznie lubię w nie grać. Przeważnie większą frajdę sprawiało mi patrzenie na to, jak gra ktoś inny.
Szczególną sympatią darzyłem gry, które były inne od pozostałych. Nowe, świeże, z unikalną mechaniką. Tacy prekursorzy.

Takim prekursorem było dla mnie Majesty. Chyba pierwsza gra, w której nie masz bezpośredniego wpływu na to co zrobią Twoi podwładni, za to poprzez mechanizm nagród, możesz lekko nimi sterować. Nie wiem, czy była inna gra, która poszła w tym kierunku, ale na mnie wywarła niesamowite wrażenie. Była to też pierwsza gra, którą ukończyłem. A nie ma ich wiele.

No, ale bądźmy poważni, po co komu nowy blog o grach. Jest ich pełno, tak jak i filmików z recenzjami, instrukcjami, itp. no więc:

Ten blog nie będzie o grach.

Ten blog będzie o gryfikacji, po angielsku gamification, ale na pewni nie o grywalizacji. 

Jak zwał tak zwał, chodzi o zastosowanie mechanizmów znanych z gier w życiu. 

Czyli o czymś co zostało nazwane niedawno powyższymi słowami, a istnieje od zawsze.

1 komentarz: